Zdecydowane spadki w piątek wyraźnie zakłóciły równowagę panującą na głównym parkiecie terminowym. Dominacja podaży doprowadziła do przełamania krótkoterminowej średniej kroczącej, a WIG20 Futures ostatecznie domknął lukę hossy z 17 maja tego roku. Przewaga popytu, która ujawniła się z pełną siłą w połowie maja, topnieje coraz bardziej. Piątkowe zamknięcie wypadło tuż nad górnym ograniczeniem strefy wsparcia, którą wyznaczają pozostałe dwie średnie oraz połowa długiego korpusu białej świecy. Wsparcie to znajduje się na wysokości 1 340-1 355 pkt. Większość oscylatorów przebywa w strefach neutralnych, nie zdradzając najmniejszych sygnałów, który mogliby wykorzystać inwestorzy.
W średnim terminie mamy do czynienia z trendem horyzontalnym. Poza dostarczaniem prowizji biurom maklerskim nie sprzyja on raczej generowaniu pokaźnych zysków.
Mimo, że rynek terminowy stanowi doskonałe miejsce do zarabiania także w przypadku spadków, obecna sytuacja zachęca jedynie najbardziej zatwardziałych inwestorów. Nie zawsze daje się wyodrębnić czytelny trend. Nie zawsze trzeba uczestniczyć w obrocie na tym rynku. Warto o tym pamiętać i w chwilach, kiedy przeważa trend boczny rozważyć inne klasy aktywów.
Po piątkowej przecenie TechWIG Futures oparł się o wsparcie w postaci połowy korpusu długiej białej świecy z 16 maja. Przełamanie tego poziomu zapowiadać będzie bliski historycznego minimum na poziomie 510 pkt.
Marcin T. Kuchciak