Indeksy przez większą część dnia oscylowały wokół poziomów poniedziałkowych zamknięć, blisko tych poziomów też zakończyły. Obroty nie uległy większym zmianom - w przypadku obu rynków utrzymały się na poziomach poniżej średnich miesięcznych. Taka sesja nie miałaby dużego wpływu na dzisiejsze notowania, gdyby nie informacje ze spółek, jakie pojawiły się po zakończeniu notowań. Apple Computer i Advanced Micro Devices poinformowały, że rezultaty obecnego kwartału będą gorsze od dotychczasowych prognoz a Intel, że zwiększy w tym kwartale koszty o 100 mln USD (wycofanie się z inwestycji internetowych). Poza tym wyniki opublikował Oracle - były zgodne z oczekiwaniami, ale spółka prognozuje spadek zysku następnym kwartale. W takiej sytuacji dzisiaj na indeksach można spodziewać się testu dołków z ostatniego piątku (DJIA - 9474 pkt, Nasdaq Composite - 1505 pkt). Poziomy te mają jednak szansę się obronić.

Duże spadki kontraktów amerykańskich będą negatywnie oddziaływać na nasz rynek. Można jednak przypuszczać, że popyt będzie starał się bronić wsparcia na 1300 pkt, w wariacie pesymistycznym zaś kolejnego na 1285 pkt. Są pewne szanse, że spadki zatrzymają się już na pierwszym z wymienionych poziomów. Dzisiaj dojdzie też najprawdopodobniej do utworzenia trzeciej luki bessy (w obecnej fali spadkowej) - to może być sygnał zakończenia spadków. Rynek jest silnie wyprzedany a ważne średnioterminowe wsparcia bardzo blisko. Bez względu na to czy w średnim terminie spadki będą kontynuowane czy też się zakończą, strefa 1285 - 1300 pkt powinna zatrzymać zniżki i umożliwić co najmniej niewielkie odbicie na najbliższych sesjach.