Przez około godzinę WIG 20 stracił ponad 20 punktów i odbił się od poziomu ok. 1280 pkt. Jest szansa, że ten poziom nie zostanie już dzisiaj złamany. Wśród spółek spadkowych prym wiodą duże banki - BRE, BZ WBK, BPH PBK. Patrząc z dłuższej czasowo perspektywy i biorąc pod uwagę skalę wzrostów sektora bankowego od października ub.r. lub nawet tylko tegorocznych, można stwierdzić, że na bankach wciąż możliwa jest jeszcze realizacja zysków. Nerwowa sytuacja na rynkach światowych będzie dalej wyznaczać kierunek ruchów na GPW. W tej sytuacji wielkiego znaczenia nie powinny mieć dzisiejsze, skądinąd istotne dane GUS na temat majowej produkcji. Otwarcie w USA zapowiada się źle, co już chyba jest w naszych cenach. Stąd do końca sesji rynek powinien poruszać się w obszarze kilku, kilkunastu punktów od dzisiejszego dołka.