Wyprzedanie rynku jest już na tyle wysokie, że na najbliższych sesjach można się liczyć z próbą mocniejszego odreagowania ostatniej fali spadkowej. Pytanie tylko z jakiego poziomu dojdzie do odbicia. Pierwszym wsparciem jest obecnie wczorajsze minimum - 1266 pkt. Najistotniejszym w krótkim terminie jest jednak luka hossy z 3 stycznia: 1238 - 1260 pkt. Jej pokonanie w trwającej obecnie fali spadkowej nie jest zbyt prawdopodobne. Możliwe jest raczej odbicie od tego poziomu w górę. Pierwszym oporem jest połowa wysokości wczorajszej świecy - 1283 pkt. Następnym - 1302 pkt (piątkowe zamknięcie) oraz luka bessy ze środy: 1308 - 1317 pkt. Zamknięcie w USA powinno wpłynąć umiarkowanie pozytywnie na nasz rynek. Trzeba jednak pamiętać, że nastroje wciąż są nie najlepsze - całkiem więc możliwe, że wystarczającą barierą do zahamowania dzisiejszego wzrostu będzie już poziom 1283 pkt.