Notowania dolara nadal są silnie uzależnione od sytuacji na amerykańskich giełdach. Wczorajsze sesje zakończyły się tam zdecydowanymi spadkami. DJI obniżył się o blisko 1,7%, a NASDAQ o 2,5%. Po zakończeniu sesji giełdowej, spółka WorldCom poinformowała, że źle zaksięgowała kwotę rzędu 4 mld USD. Kolejne informacje o nieprawidłowościach występujących w księgowości największych amerykańskich spółek przyczyniają się do dalszego pogorszenia się nastawienia inwestorów wobec dolara.
Stosunkowo niekorzystne dla notowań waluty amerykańskiej były też informacje o spadku indeksu nastrojów konsumentów w Stanach Zjednoczonych. W czerwcu indeks konstruowany przez Conference Board obniżył się bowiem do poziomu 106,4 pkt. z zanotowanych wcześniej 110,3 pkt. Również wypowiedzi amerykańskiego prezydenta G. Busha oraz Sekretarza Skarbu O`Neilla, którzy twierdzą, że wartość dolara powinna być ustalana przez rynek nie stanowią czynnika broniącego przed spadkami notowań waluty amerykańskiej.
Władze japońskie po raz kolejny na zdecydowaną aprecjację jena zareagowały interwencją na rynku walutowym. Dokonały jej w okolicach poziomu USD/JPY 120,20. Przyniosła ona jednak bardzo ograniczone rezultaty. Po przejściowym wzroście USD/JPY do 121,30, początek sesji europejskiej przyniósł ponowne umocnienie jena do 120,20.