Teraz rzecz idzie o utrzymanie strefy 1217-23 pkt., co zapewne będzie uzależnione od dalszego rozwoju wypadków na giełdach Eurolandu. Nie wydaje się, by ewentualna decyzja RPP o obniżeniu stóp procentowych mogła wpłynąć na trwalszą poprawę nastrojów. Zniżka odbywa się przy znacznych obrotach (blisko 110 mln zł) i co gorsza przy dużej szerokości rynku. Ze spółek wchodzących do WIG20 traci 16, tylko jedna rośnie.
Równie źle, jak indeks, wyglądają wykresy niektórych spółek. Telekomunikacja potwierdza swoją słabość spadając do poziomu ostatniego wsparcia, broniącego przed testem historycznego minimum. Znajduje się ono na wysokości 11,70 zł i jest związane z górnym ograniczeniem konsolidacji z września i października ub.r. Poniżej wiosennych minimów spada PKN, co w zasadzie otwiera mu drogę do spadku w okolice 15 zł. Wsparcie na poziomie 109 zł przełamuje BRE. Coraz gorzej zaczyna wyglądać KGHM, choć akurat ten walor do poprzedniego minimum ma jeszcze sporo miejsca. Jednak ponowny nieudany atak na główną linię trendu spadkowego, który miał miejsce w poprzednich tygodniach, nie wróży nic dobrego. Dziś kurs walczy o utrzymanie wsparcia na wysokości 13,55 zł. Można przypuszczać, że jego przebicie będzie równoznaczne z atakiem na dołki z kwietnia i maja.
Rynki Eurolandu ustabilizowały się na bardzo niskich poziomach. CAC i DAX tracą po około 4,5%, o ponad 2% zniżkuje FTSE100. warto zauważyć, iż węższy FTSE30, który dobrze wyprzedził przed miesiącem wybicie indeksów z trendów bocznych, znalazł się poniżej zamknięcia z 21 września, które przez broniło przez spadkami przez kilka ostatnich dni.
Trudno dopatrzyć się jakichś pozytywnych elementów podczas tej sesji. Najbardziej prawdopodobna jest dalsza zniżka i ponowna próba przebicia poziomu 1217-23 pkt. przez WIG20.