Kolejnych prób sforsowania powyższej luki wykluczyć oczywiście nie można, ale nawet jej zamknięcie niewiele zmieni jeśli wkrótce kurs nie zdoła powrócić powyżej dolnej granicy średnioterminowego kanału spadkowego biegnącej obecnie na wysokości ok. 1266 pkt., której wagę wzmacnia dodatkowo pierwszy z poziomów zniesienia półtoramiesięcznych spadków. Jednym z czynników mogących sprzyjać próbom odbicia na kolejnych sesjach jest wyprzedanie rynku, ale pomimo to można mieć spore wątpliwości czy byki zdołają uporać się z powyższymi barierami podażowymi, a szczególnie ostatnią z nich.
Wczorajsza poprawa nastrojów na giełdach amerykańskich powinna wzmocnić nasz rynek przynajmniej w początkowej fazie dzisiejszej sesji. W związku z tym można oczekiwać otwarcia na lekkim plusie, a w trakcie notowań możliwe są kolejne próby sforsowania luki cenowej. W nadmierny optymizm trudno jednak w związku z tym popadać i szanse, że już dziś dojdzie do jej zamknięcia nie są zbyt duże.