Fakt jednak jest faktem i indeks amerykańskiego rynku technologicznego znalazł się w cenach zamknięcia na najniższym poziomie od 5 lat. Do tego S&P500 i DJIA po dwudniowym odreagowaniu znów są na wysokości bardzo ważnych wsparć. Sytuacja zatem nie rozstrzygnęła się jeszcze ostatecznie, co może podtrzymywać na naszym parkiecie nadzieję, że uda się uniknąć najgorszego.

Patrząc jednak na wykres WIG20 trudno o optymistyczne zapatrywania na przyszłość. Poniedziałkowa sesja idealnie pasuje do koncepcji ruchu powrotnego do przełamanego wsparcia w strefie 1217-23 pkt. W związku z tym są dziś dwie możliwości. Jeśli obroty będą jeszcze bardziej żałosne, niż wczoraj, co będzie świadczyć o bierności podaży, jest szansa na utrzymanie indeksów na wczorajszym poziomie. Jeśli jednak podaż trochę przyciśnie to nie uda się uniknąć kolejnej zniżki. WIG20 ma otwartą drogę do grudniowego dołka na poziomie 1173 pkt., TechWIG jest gotowy do ustanowienia nowego historycznego minimum.

Oczekiwania, że rynek dopiero z poziomu 1173 pkt. wykona większe odbicie, jest poparte spostrzeżeniami dotyczącymi zachowania innych indeksów emerging markets, gdzie do silniejszego ruchu w górę dochodziło w momencie ok.20% straty od maksimum jesienno-wiosennych wzrostów. Tak było wczoraj w przypadku BUX-a, wcześniej tak samo zrobił KOSPI.