Trzeba jednak pamiętać, że rynek nadal znajduje się w silnym trendzie spadkowym - wzrostowa korekta może być więc bardzo szybka (2-3 sesje) a towarzyszyć jej zapewne będzie powrót bazy do wartości ujemnych. W najbardziej prawdopodobnym wariancie korekta ta powinna zatrzymać się przed krótkoterminową linią trendu spadkowego (dzisiaj przebiegać będzie na wysokości 1230 pkt). Istotnym oporem będzie też poziom 1219 pkt (maksimum z 1 lipca) oraz 1224 pkt (połowa wysokości czarnej świecy z 28 czerwca). Po zakończeniu kilkusesyjnej korekty rynek najprawdopodobniej powróci do spadków.
Zakończenie w USA nie będzie mieć dużego wpływu na rynek. Dzisiaj sesji w USA nie ma. Euroland kończył wczoraj notowania, gdy indeksy w USA były blisko dziennych minimów. Dzisiaj zatem prawdopodobne jest tutaj odbicie. Po początkowym optymizmie rynki mogą jednak stonować wzrosty (nie będzie wskazówki z USA). U nas może być podobnie - otwarcie blisko wczorajszego zamknięcia, wzrost na początku notowań i uspokojenie w dalszej części sesji.