Odejście kolejnego ministra, kiedy jeszcze nie opadły emocje po dymisji M. Belki stanowi poważne zagrożenie destabilizacją na scenie politycznym. To natomiast w bezpośredni sposób wpływa na życie gospodarcze. Jednocześnie tworzy to niebezpieczny precedens szantażu, szczególnie w chwili prac nad przyszłorocznym budżetem. Na pogorszenie klimatu wśród inwestorów może też wpłynąć kandydatura p. Kołodki na następcę p. Belki, a raczej jego kontrowersyjne propozycje administracyjnej dewaluacji złotego i powrót do sztywnego kursu.
Powracając do sytuacji rynkowej WIG20 po wcześniejszym wybiciu z kanału spadkowego (diagram 60- min.) powraca do jego górnego ograniczenia. Duże rozchwianie rynku budzi uzasadnione wątpliwości, że było to tylko jednosesyjne odreagowanie. Gdyby tak miało być można oczekiwać kolejnego testowania grudniowego dołka ok. 1160 pkt. Jako opór zadziałała (mimo lokalnego naruszenia) połowa poniedziałkowej świecy 1203 pkt. Swojego wsparcie zaciekle bronią akcje TPSA. Ostatnie notowania zrównały się z historycznym minimum. Wysoki poziom obrotów na ostatnich sesjach wskazuje na powolne osiąganie stanu równowagi sił popytu i podaży. Rokuje to nadzieje obrony wspomnianego poziomu i co najmniej korekcyjnego odbicia. Pierwszym oporem, który już dzisiaj był naruszany jest poziom 10, 75.
Marcin Brendota DM BOŚ SA.