Aktywność rynku jest dzisiaj wyższa niż wczoraj, ale trudno ją uznać za wysoką (za wyjątkiem wymiany na TPSA). Największe wzrosty notują spółki, które na ostatnich sesjach mocno traciły na wartości (z sektora teleinformatycznego i bankowego). Pomimo iż rynek wygląda dzisiaj bardzo dobrze, trzeba pamiętać, że zarówno w krótkim jak i w średnim terminie obowiązuje trend spadkowy. Obecne wzrosty można zatem traktować jedynie jako odreagowanie znacznej przeceny z ostatnich trzech tygodni. Nawet w optymistycznym, na razie mało prawdopodobnym, wariancie zakładającym średnioterminowy zwrot z poziomu tego tygodniowego minimum, należy liczyć się z powrotem indeksu WIG20 w okolice 1161 - 1173 pkt. W perspektywie najbliższych sesji rynek zachowuje jednak pewien potencjał wzrostowy. Wynika on przede wszystkim z dużego wyprzedania, poprawy na parkietach zachodnich oraz możliwego uspokojenia na scenie politycznej (powołanie nowego ministra finansów). Najpoważniejszym oporem dla WIG20 jest poziom około 1233 pkt (połowa czarnej świecy z 28 czerwca, krótkoterminowa linia trendu spadkowego oraz dolna linia wcześniejszego kanału spadkowego). W dalszej części dzisiejszej sesji nie powinno dojść do istotnych zmian na rynku.