Główną przyczyną mającą wpływ na deprecjację krajowej waluty była wtorkowa decyzja ministra finansów M. Belki o rezygnacji z zajmowanego stanowiska. Decyzja wicepremiera była zaskakująca nie tylko dla rynku ale również dla samego premiera L. Millera. Nieoficjalnie wiadomo, iż bezpośrednią przyczyną decyzji szefa resortu finansów było przyjęcie przez rząd w założeniach budżetowych na 2003r. deficytu budżetowego na poziomie 43 mld zł. Wcześniej minister finansów deklarował utrzymanie deficytu budżetowego w przyszłym roku na poziomie 40 mld zł. Decyzja M. Belki przyniosła spadek wartości PLN względem dolara do poziomu 4,13.
Rząd przyjął w minionym tygodniu założenia do budżetu na 2003r., co zakończyło się rezygnacją ministra finansów M. Belki z zajmowanego stanowiska. Polska w ten sposób straciła osobę, która była postrzegana jako gwarancja stabilizacji finansów publicznych. Inwestorzy zagraniczni liczyli na konsekwentne prowadzenie odpowiedzialnej i zacieśnionej polityki fiskalnej, która przyniosłaby naprawę finansów publicznych oraz zmniejszenie deficytu budżetowego. Minister finansów poinformował na konferencji prasowej, iż wysoki deficyt nie był powodem złożenia rezygnacji. Dymisja M. Belki zaszkodzi obrazowi Polski dążącej do członkostwa w UE ze względu na coraz mniejsze prawdopodobieństwo zacieśnienia polityki fiskalnej. Na piątkowe popołudnie premier zapowiedział konferencję prasową, na której zostanie przedstawiony nowy minister finansów. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem akceptowanym przez koalicję jest były minister finansów
G. Kołodko. Obok niego wysuwanymi kandydatami na objęcie stanowiska szefa resortu finansów jest J. Hausner obecny minister pracy oraz A. Sopoćko doradca ekonomiczny premiera.
Na osłabienie krajowej waluty pod koniec tygodnia miały wpływ informacje dotyczące bliskiej nominacji na stanowisko ministra finansów G. Kołodko oraz zamiarze rezygnacji przez kolejnego wicepremiera J. Kalinowskiego. Propozycja objęcia teki ministra finansów przez G. Kołodkę spotkała się z obawami ze strony inwestorów z uwagi na powrót do ekspansywnej polityki fiskalnej, którą wcześniej prowadził będąc szefem resortu finansów. Polska obecnie potrzebuje ministra finansów, który będzie w stanie zacieśnić politykę fiskalną zgodnie z oczekiwaniami UE. Wybór G. Kołodko na stanowisko ministra finansów nie zagwarantuje tego ze względu na stosowanie metod doraźnych przez niego samego służących do stabilizacji finansów publicznych w krótkim okresie. Zacieśniona polityka fiskalna stworzyłaby pole do kolejnych cięć stóp procentowych. Jednak wszystko wskazuje na to, iż będziemy świadkami nie tylko poluzowania polityki fiskalnej ale jeszcze głębszego konfliktu pomiędzy rządem a RPP oraz ograniczeniem niezależności banku centralnego. Przedstawiciele banku centralnego wielokrotnie wskazywali na potrzebę dyscypliny w finansach publicznych oraz na urestrykcyjnienie polityki fiskalne. Wicepremierowi M. Belce udało się to przynajmniej w części zrealizować.
Sytuacja na rynku złotego wskazuje na utrzymanie się trendu deprecjacyjnego krajowej waluty w przyszłym tygodniu. W ciągu tygodnia oczekujemy testowania poziomu oporu USD/PLN 4,18, przebicie którego otworzy drogę do wzrostu docelowo do 4,23. Zalecamy zakupy dolarów od poziomu 4,1350 - tam znajduje się silne wsparcie. Spadki kursu EUR/PLN do poziomu 4,02 rekomendujemy wykorzystać do zakupu euro.