W ślad za notowaniami Merck spadły ceny akcji jego konkurentów. Uczestnicy rynku pozbywali się również walorów największego producenta aluminium - Alcoa, który powiadomił o zmniejszeniu zysków wskutek małego popytu. Pod wpływem tej informacji staniały także papiery innego wytwórcy tego metalu - Alcan. Ponadto w odwrocie znalazły się notowania firmy energetycznej Allegheny Energy, gdyż zapowiedziała ona pogorszenie rezultatów. Jaśniejszym punktem był aż 64-proc. wzrost ceny akcji właściciela sieci światłowodowej Level 3 Communications. Miliarder Warren Buffettt i dwaj inni inwestorzy postanowili bowiem kupić jego obligacje warte 500 mln USD. Dow Jones spadł do godz. 18.00 naszego czasu o 0,78%, a Nasdaq stracił 1,55%.
Doniesienia z Nowego Jorku pogorszyły nastroje na najważniejszych giełdach europejskich, ale po pewnym czasie zdołano odrobić część początkowych strat, gdyż inwestorzy zaczęli podchodzić z rezerwą do rewelacji dotyczących księgowości firmy Merck. Notowania europejskich producentów lekarstw znalazły się jednak w odwrocie. Wiadomość o gorszych wynikach Alcoa nie wpłynęła negatywnie na notowania akcji jego francuskiego rywala - Pechiney. Wręcz przeciwnie, zdrożały one o ponad 5% ze względu na poprawą wskaźników ekonomicznych. Najwyraźniejsza była zniżka notowań czołowego wytwórcy napojów alkoholowych - Diageo, który poinformował o słabnącym popycie na najważniejsze produkty. FT-SE 100 spadł o 0,31%, CAC-40 o 0,13%, a DAX Xetra stracił do godz. 18.00 0,95%.
Tokijski Nikkei 225 obniżył się o 0,53%, a w Hongkongu Hang Seng spadł zaledwie o 0,03%.
W naszym regionie na niższym poziomie o 1,87% zakończył sesję budapeszteński BUX. Natomiast odporne na doniesienia z zagranicy okazały się parkiety w Moskwie oraz Pradze. RTS wzrósł o 0,74%, a PX-50 o 3,78%.
Andrzej Krzemirski