To kolejna afera giełdowa po Enronie, WorldComie, Dynegy i Xeroksie, która pogorszyła nastroje inwestorów i spowodowała ich odwrót od amerykańskiego rynku kapitałowego. Indeks Dow Jones stracił 1,12 procent i obniżył się do 9274,90 punktu.
Przedstawiciele banków centralnych, którzy spotkali się w poniedziałek w Bazylei stwierdzili, że obecny spadek wartości dolara nie stanowi zagrożenia i jest akceptowany. Dodatkowo uznali euro za walutę nieoszacowaną a wzrost kursu EUR/USD za czynnik, który nie pogorszy konkurencyjności eksportu EMU. Sam spadek wartości dolara nie jest zaskakujący dla przedstawicieli banków a umocnienie euro pozwoli na lepsze kontrolowanie inflacji w strefie euro.
Przewodniczący Komisji Europejskiej R.Prodi stwierdził, że obecny kurs EUR/USD odzwierciedla czynniki fundamentalne a skokowe zmiany wartości euro nie są korzystne dla gospodarki EMU.
Minister finansów Japonii wyraził opinię, że spadek kursu USD/JPY jest za szybki a dalsze umacnianie się jena do dolara musi zostać powstrzymane. Wczoraj kurs USD/JPY osiągnął 9-cio miesięczny dołek. Władze Japonii zamierzają powstrzymać wzrost wartości jena do dolara jednak analitycy sceptycznie odnoszą się do tego pomysłu. Uważają oni że kurs jena do dolara osiągnie wkrótce poziom 115.