Aktywność rynku jest bardzo niska a obroty podbijają nieco banki (PeKaO, BPH PBK, BRE). Widać więc znowu, że najwięksi inwestorzy bardzo sceptycznie podchodzą do wczorajszego zahamowania spadków w USA i ewentualnej poprawy notowań na tamtym rynku. Reakcja rynku jest bardzo podobna do tej jaką można było obserwować w ostatni poniedziałek (po bardzo dużych piątkowych wzrostach w USA) - większy wzrost na otwarciu a później opadanie rynku. Podobnie jak wtedy tak i dzisiaj wzrostowi towarzyszą bardzo niskie obroty. To pokazuje, że trudno będzie na rynku o większe odbicie, jeżeli sytuacja na zagranicznych parkietach nie poprawi się na dłużej niż 2-3 sesje. Do końca sesji nie powinno dojść do większych zmian. Jednak pod warunkiem, że dane dotyczące zaufania konsumentów w USA o 15:45 (wstępny odczyt wskaźnika zaufania konsumentów sporządzany przez Uniwersytet Michigan) nie będą znacząco odbiegać od oczekiwań. W perspektywie najbliższych sesji w przypadku WIG20 można spodziewać się kolejnych testów dna z 14 grudnia na 1173 pkt. Od jego wyniku zależał będzie rozwój koniunktury w perspektywie najbliższych dwóch, trzech tygodni.