Na pobudzenie strony popytowej mogło też wpłynąć dotarcie DJIA do poziomu zamknięcia z 21 września (ten indeks jako jedyny nie przebił jeszcze poziomu dołka jaki miał miejsce po ataku na World Trade Center) W każdym razie sesja zakończyła się dość optymistycznie a rynek znowu stworzył sobie możliwość do odreagowania całej fali spadkowej. Pytanie tylko czy tym razem z tego skorzysta? Dzisiejsze notowania powinny być znowu dość ciekawe. Przede wszystkim o 16:00 przemawiał będzie Alan Greenspan przed senacką komisją ds. bankowości. Wcześniej zostaną opublikowane dane dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej za czerwiec. Z kolei po sesji wyniki przedstawią Intel i Motorola.
Zakończenie w USA powinno umożliwić odbicie na naszym rynku. Jego skala będzie jednak dużo mniejsza niż na rynkach europejskich, ponieważ nasz rynek wczoraj zdecydowanie mniej spadł. Większego wpływu nie powinny mieć bardzo dobre dane dotyczące poziomu inflacji (w stosunku rocznym spadła już do 1,6%) - przedstawiciele RPP w ostatnich dniach dają do zrozumienia, że na obniżkę stóp na najbliższym posiedzeniu nie można liczyć. Bardziej istotne dla rynku będzie dzisiejsze wystąpienie nowego ministra finansów. Trudno z tej strony oczekiwać jednak silnego bodźca do poprawy notowań. Przemówienie powinno jednak uspokoić atmosferę na rynku.
Technicznie WIG20 nadal utrzymuje się w strefie wsparcia 1146 -1173 pkt (obszar świecy z 14 grudnia). Szanse na kilkudniową korektę wzrostową wciąż więc pozostają. Do silniejszego odreagowania potrzebna jest jednak kilkusesyjna poprawa na rynku amerykańskim. Najistotniejszym oporem w krótkim terminie jest linia trendu spadkowego (dzisiaj przebiega na 1190 pkt). Dzisiaj jednak wystarczającym oporem dla indeksu najprawdopodobniej okaże się górne ograniczenie wczorajsze luki bessy - 1170 pkt.