. Na wielu dużych spółkach tworzą się długie czarne świece, jednoznacznie informujące o dystrybucyjnym charakterze wysokiego otwarcia.

Liderem spadków tej części notowań jest Softbank, który zbliżył się do poziomu historycznego minimum z jesieni ub.r. Wypadło ono przy 17,55 zł, od których kurs teraz dzieli tylko 20 groszy. Coraz ciekawiej zaczynają wyglądać notowania Tepsy. Po odbiciu z początku sesji do 11,10 zł cena zaczęła powoli spadać i znajduje się obecnie na poziomie 10,60 zł. To oznacza powrót do ubiegłorocznego dołka, a wysokie obroty i tworząca się czarna świeca o znacznych rozmiarach sugerują kolejną próbę przełamania tego wsparcia. Po wczorajszym przełamaniu ubiegłorocznego minimum przez BRE, ewentualne takie samo zachowanie TPS i SFT przemawiałoby za spadkiem WIG20 poniżej 1000 pkt.

Warto też zwrócić uwagę na notowania banków. Znów najsłabszy jest BRE, gdzie wyprzedaż zaczyna przybierać formę paniki. Wczoraj bank stracił blisko 10%, dziś jest to już blisko 7%. Jeśli wspomnę, że otwarcie wypadło przy 85,90 zł, a teraz kurs wynosi 74 zł, wymowa spadku będzie jeszcze bardziej negatywna. Do tego utrzymują się wysokie obroty, wskazujące na to, że podaż wcale nie słabnie. Kuriozalne było też otwarcie na BPH PBK, który został wyceniony na 220 zł. Teraz jest to 18 zł mniej.

Rynki Eurolandu zmniejszyły poranne zwyżki, ale i tak są od 1,6% do 2% na plusie. Nie zmienia to jednak opinii, że wykonują one ruchy powrotne do przebitych wczoraj wsparć. Można się też spodziewać, że czym bliżej będzie otwarcie rynków w USA, tym bardziej będzie narastać niepewność inwestorów.