Dodatnia pozostała także baza wynosząca na zamknięciu nieco ponad trzy punkty, ale chociaż może to sugerować, że również w najbliższych dniach rynek spodziewa wzrostu to jednak warto zwrócić uwagę, że oczekiwania co do ich zasięgu zaczynają się zmniejszać.
Ten element pomimo, że dający podstawy do umiarkowanego optymizmu przynajmniej jeśli chodzi o dzisiejsze notowania jest więc jedną z przesłanek przemawiających za tym, że w krótkim okresie w dalszym ciągu brak jest sygnałów świadczących o wyraźniejszej zmianie kierunku ruchu. Odbicie nastąpiło w okolicach, gdzie na wykresie kontynuacyjnym zaczyna się konsolidacja z przełomu września i października ub.r. w przedziale ok. 986-1020 pkt. Bliskość tego najważniejszego obecnie obszaru wsparcia może wprawdzie stać się w pretekstem dla ruchu korekcyjnego w perspektywie kilku najbliższych sesji, jednak tylko na podstawie skutecznej obrony nie należy popadać w nadmierną euforię. Biorąc pod uwagę większość z aktualnych przesłanek potwierdzających dominującą pozycję niedźwiedzi jest bowiem wysoce prawdopodobne, że będziemy mieć do czynienia jedynie z ograniczoną zwyżką. Stosunkowo blisko mamy sporo oporów i jest raczej wątpliwe, by wkrótce popyt zdołał się z nimi uporać. Niewykluczone, że pomimo lekkiego optymizmu jakie dają ostatnie notowania za oceanem, pierwsze problemy byki mieć będą już dziś w okolicach jednej z takich z barier podażowych w okolicach 1095-1102 pkt. gdzie położone są minima z początku ostatniego tygodnia oraz otwarcie czarnej świecy z czwartku.