Kiepsko wygląda już tylko PEO i PKM. Reszta jakoś się trzyma. Mocno rośnie

SFT, ale to nie dziwota. W końcu ubiegłotygodniowa przecena o połowę zrobiła

swoje. Indeks zbliża się do piątkowego zamknięcia, czyli linii trendu

spadkowego. Na razie nie udało się jej pokonać. Może dziś? Kontrakty na

razie spokojnie się przyglądają, ale blisko poziomu minimum. U 68-69. KJ