Niekorzystne dla wartości złotego były też wypowiedzi ministra finansów G. Kołodki, który w wywiadzie prasowym stwierdził, że spodziewa się on dalszego osłabienia złotego. Przypomnijmy też, że w piątek podczas wystąpienia w sejmie Kołodko zaznaczył, że obecnie złoty jest przewartościowany. Jego zdaniem wzrosty kursu EUR/PLN do poziomu 4,35 dobrze służyłyby gospodarce. Wypowiedzi tego typu nie stwarzają rzecz jasna klimatu do aprecjacji krajowej waluty. Wzrostów wartości złotego nie zdołały wywołać opublikowane pod koniec zeszłego tygodnia dane o cenach żywności, które wskazują na to, że w lipcu wskaźnik CPI może spaść poniżej 1,5% r/r (ministerstwo finansów szacuję ją na 1,4%).

Na międzynarodowym rynku walutowym kontynuowana jest dzisiaj spadkowa korekta notowań EUR/USD. Po pokonaniu poziomu 0,9850, co wywołało realizację zleceń stop-loss, notowania wspólnej waluty względem dolara obniżyły się do 0,9810.

Pewnym wsparciem dla notowań waluty amerykańskiej stały się ostatnie wypowiedzi doradcy ekonomicznego prezydenta USA, mówiące o tym, że nie nastąpiły zmiany w tzw. polityce silnego dolara. Spekulacje prasowe mówiące o wzroście liczby bezrobotnych w Niemczech do 4,1 mln osób rzecz jasna nie sprzyjają umacnianiu się euro.