Reklama

DM ELIMAR: Komentarz do wydarzeń na giełdzie w USA

Po ostatnich dotkliwych przecenach na Wall Street powrócił zapał do zakupów. Silny popyt sprawił, że indeks Dow Jones zyskał wczoraj 447 pkt, zamykając się na poziomie 8.711 pkt, natomiast indeks Nasdaq wzrósł o 73 pkt, do wartości 1.335 pkt. Do poniedziałku rynek poznał już 383 raporty finansowe z grona 500-set największych spółek notowanych na giełdzie amerykańskiej.

Publikacja: 30.07.2002 09:56

Około 61,5 proc. z nich okazało się lepszymi od prognoz analityków, 25,6 proc. zachowało się zgodnie z oczekiwaniami, natomiast 12,8 proc. okazało się gorsze od ogólnego konsensusu. Tak więc jak widać rentowność firm jest nadal trudna do przewidzenia, co stanowi znaczny czynnik ryzyka inwestycji w akcje.

Wczoraj pomimo byczej sesji nie brakowało negatywnych komentarzy. Obserwatorzy rynku uważają, że wzrosty były w znacznej mierze spowodowane pokrywaniem krótkich pozycji. Według nich o trwalszej poprawie sytuacji na Wall Street będzie można mówić dopiero w razie pozytywnego zakończenia się bieżącego tygodnia, kiedy to na parkiet napłynął kolejne, niezbyt dobre, dane z gospodarki. I tak przykładowo, według ekonomistów Merrill Lyncha, PKB w USA w IIQ 2002 roku wyniesie nie zapowiadane 4,5 proc. a jedynie 3,5 proc. Autorzy raportu do powodów obniżenia prognozy wzrostu gospodarczego zaliczają głównie negatywny wpływ ostatnich spadków na amerykańskich giełdach. W obliczu skali zainwestowanego w akcje kapitału prywatnego mogą one bowiem w znacznym stopniu obniżyć popyt zarówno konsumencki jak i w sektorze przedsiębiorstw.

Pozytywnie natomiast należy odbierać umacnianie się dolara. Wyższa wycena waluty amerykańskiej świadczy bowiem o większym zainteresowaniu kapitału zagranicznego, który powinien być między innymi lokowany na rynku akcji.

W dniu dzisiejszym poznamy dane o zaufaniu konsumentów. Ostatnie prognozy wskazują na pogorszenie się tego wskaźnika ze 106,4 do 101,5. Tak więc będzie to pierwszy test psychologiczny dla inwestorów. Jeżeli na rynek rzeczywiście wkradły się bycze nastroje i dyskontowanie lepszych od oczekiwań wyników spółek oraz przyszłej poprawy gospodarczej to dane te nie powinny znacząco pogorszyć nastrojów.

Bieżące notowania na rynku terminowym wskazują jednak na możliwość realizacji części wczorajszych zysków podczas dzisiejszej sesji. Miejmy nadziej, że zostaną one wykorzystane do zwiększania pozycji przez pozostałych graczy, którzy nie załapali się na ostatnie wzrosty, gdyż w przeciwnym razie rynek amerykański może utrwalić tendencje spadkową.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama