Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 30.07.2002 15:46

Rekordowy wzrost w Stanach pomógł naszemu rynkowi - nie było dramatu. Ale

chyba nie tego każdy po cichu oczekiwał. Wczoraj mieliśmy już przecież

najsłabszy rynek na świecie, a gdy optymizm Eurolandu okazał się i tak za

mały i po naszym zamknięciu podwoili plusy, to dziś powinniśmy choć trochę z

tego nadrobić. Górę wziął jednak strach przed dzisiejszą sesją w Stanach,

Reklama
Reklama

która zapowiada się na korektę. Co na jutro ? Trudne zadanie prognozować

zachowanie naszego rynku. Nie poddaje się światowym trendom tylko żyje

własnym życiem według kaprysów paru zarządzających największymi funduszami.

Po obrocie widać że zdania są mocno podzielone. Z reguły przy takich

wzrostach na rynkach światowych jeśli nasz rynek zostawał w tyle, to była to

gra pod akumulację (na sporych obrotach), a później był szybki wystrzał do

Reklama
Reklama

góry z odcięciem od akcji. Tyle tylko, że taki scenariusz nie musi

obowiązywać po tak ogromnej przecenie, która i tak najprawdopodobniej nie

kończy jeszcze spadków. Poczekałbym na razie z boku co się z tego

wszystkiego dla naszego rynku wykreuje. 54 55 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama