Nie bez wpływu na wartość złotego pozostaje sytuacja na rynkach walutowych w krajach ameryki południowej, gdzie waluty krajów takich jak Brazylia, Argentyna i Urugwaj notują bardzo znaczące spadki wartości.
Po tym jak decyzja agencji S&P o obniżeniu ratingu dla polskich obligacji nominowanych w złotych przyniosła osłabienie złotego do poziomu USD/PLN 4,20, dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących stały się pewnym wsparciem dla PLN. Z opublikowanych wczoraj przez NBP informacji wynika bowiem, że deficyt C/A wyniósł w czerwcu jedynie 376 mln USD, czyli znacznie poniżej oczekiwań uczestników rynku (które kształtowały się na poziomie 650 mln). W ocenie członka RPP G. Wójtowicza deficyt ten obniżył się do 3,7% PKB.
Minister finansów G. Kołodko komentując wczorajszą decyzję S&P stwierdził, że opierała się ona na założeniach budżetowych, które są już nieaktualne. W wywiadzie prasowym minister finansów po raz kolejny stwierdził, że będzie dążył do obniżenia wielkości deficytu budżetowego w kolejnych latach. Przypomnijmy, że G. Kołodko zapowiadał obniżenie deficytu w stosunku do PKB do mniej niż 3% do 2005 roku. Bardziej pesymistycznie o decyzji S&P wyraził się szef NBP L. Balcerowicz określając ja jako ostrzeżenie skierowane pod adresem rządu, który powinien się skupić na reformie finansów publicznych mającej na celu ograniczenie deficytu budżetowego.
Na międzynarodowym rynku walutowym mogliśmy dzisiaj obserwować spadki notowań EUR/USD do poziomu 0,9730. Bez większego wpływu na sytuację na rynku walutowym pozostały dzisiejsze decyzje ECB oraz Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Obie te instytucje pozostawiły koszt pieniądza na niezmienionym poziomie (tak jak oczekiwał rynek). Ważnym wydarzeniem, które może istotnie wpłynąć na sytuację rynkową będzie publikacja amerykańskiego indeksu ISM, mówiącego o kondycji sektora przemysłowego w największej gospodarce świata.