Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 01.08.2002 18:26

Sesja na kontraktach wyglądała dzisiaj trochę tak, jakby z okazji pierwszego

wszyscy dostali wypłaty i poszli gdzieś balować. Dość niskie obroty

(najniższe od dwóch tygodni) i całosesyjna konsolidacja wymęczyły dzisiaj

inwestorów. Otwarcie mieliśmy na 1071 pkt, ale dość szybko spadliśmy 5 pkt

ustanawiając przy tym minimum sesji. Spadek spowodował Dax, który zamiast

Reklama
Reklama

prognozowanych przez londyńskich bukmacherów 25 pkt wzrostów rozpoczął

mocnym spadkiem wywołanym przez słabe wyniki i prognozy niemieckich firm. W

kilkanaście minut wszystko zmieniło się jak w kalejdoskopie i wraz z

Eurolandem zaczęliśmy dynamiczny wzrost, ustanawiając tuż po 10:00 maksimum

sesji 1084 . Później jeszcze w pół godziny spadek w pobliże minimów i to był

koniec wahań na tej sesji.

Reklama
Reklama

Nieco inaczej zachował się rynek kasowy, który niemal do końca sesji

systematycznie rósł. Kontrakty starały się to wprawdzie odwzorowywać ruch

indeksu, ale zbyt niski obrót na akcjach budził spory niepokój i inwestorzy

na kontraktach zamiast wzrostu wzięli się za rozciąganie bazy,

przekraczającej momentami 20 pkt. Niski obrót na akcjach umożliwiał w kilku

przypadkach podnoszenie kursów małymi transakcjami, a to z reguły o

Reklama
Reklama

trwałości wzrostu nie świadczy. Nie tylko to budziło obawy. Dwukrotnie

zbliżaliśmy się do górnego ograniczenia kanału wzrostowego Indeks01.gif , a

pod koniec sesji nawet do linii trendu spadkowego i oporu utworzonego przez

lukę bessy. To na razie zbyt silne bariery do przechodzenia ich z marszu,

więc popyt w końcówce nieco odpuścił. Jak kruche podstawy miał wzrost

Reklama
Reklama

mogliśmy zobaczyć na końcowym fixingu, gdzie były oczywiście powody do

spadku, ale po wczorajszym zignorowaniu złych danych popyt nie powinien

pozwolić na spadek 6 pkt na indeksie i 8 na kontraktach tylko na fixingu.

Dobiciem rynku na koniec zajął się Indeks ISM, który podobnie jak poprzednie

dane (też ze sobą przecież powiązane) okazał się fatalny. Z tego co widać

Reklama
Reklama

obecnie na indeksach amerykańskich inwestorzy już trochę niewytrzymali

natłoku złych informacji (jeszcze kilka słabych wyników przed sesją). W

końcu jakaś zasłużona korekta (korekty).

Co do prognoz to na razie najchętniej bym sobie odpuścił. Rynek amerykański

zrobić może dosłownie wszystko. Wczoraj mogła być ogromna przecena, a wyszli

Reklama
Reklama

na plusy. Dziś natomiast mogą zrobić wieczorem zwrot i znów oślepnąć na

chwilę, jak i równie dobrze przypomnieć sobie wczorajsze dane i fundamenty

spółek doprowadzając do mocnego spadku zmieniającego rynkowe bycze

nastroje.Nie ma sensu teraz wyrokować co z tego wyjdzie. Najlepiej poczekać

do końca sesji. To oczywiście będzie miało wpływ na nasz rynek, ale

zakładając neutralny scenariusz można być lekkim optymistą. Widać chęć

funduszy do jakiegoś większego odreagowania, a do sygnałów technicznych

(nawet dla graczy średnioterminowych) już bardzo niedaleko. Zresztą dzisiaj

MACD.gif na indeksie dał sygnał kupna. By nie rozbudzać za bardzo wyobraźni

przypomnę, że kontrakty taki sygnał już raz dały i okazał się fałszywy.

MACD_fut.gif Gdyby nie dzisiejsza ujemna baza też byłoby kupno. Tym razem

wskaźnik wydaje się nieco bardziej wiarygodny, choćby ze względu na

pozytywne dywergencje na histogramie. Ja na razie radziłbym jednak odpocząć

po ostatnim trendzie i poczekać na nieco jaśniejszy obraz rynku. Na razie w

sumie po piątkowym odbiciu mieszamy się cały tydzień na jednym poziomie.

Kontrakty01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama