Od wsparcia przy 1056 pkt. dzieli nas mniejsza odległość, niż od oporu w pobliżu 1090 pkt., ale też nie widać większej ochoty do kupna. Jest to chyba związane z wyczekiwaniem na kolejną porcję danych z USA. Jeśli okażą się dobre można będzie liczyć na ponowne zwyżki w USA, jeśli gorsze będziemy coraz bliżej powrotu do głównego trendu. Po niezbyt dużych obrotach na amerykańskich giełdach można przypuszczać, że pomimo znacznego spadku w dniu wczorajszym, część inwestorów postanowiła zaczekać na kolejne informacje z gospodarki i dopiero wtedy podjąć decyzje.

A informacje będą ważne, bo ukażą stopę bezrobocia za lipiec. Ma się ona nie zmienić i pozostać na poziomie 5,9%. Równie ważne będą dane o dochodach i wydatkach konsumentów. Pierwsze mają się zwiększyć o 0,4-0,5%, drugie o 0,6-0,8%. Przy ostatnio publikowanych indeksach nastrojów można się obawiać, że wydatki nie rosły tak szybko, jak jest prognozowane.

Podobna do naszej, atmosfera wyczekiwania, towarzyszy rynkom Eurolandu. DAX pozostaje na niewielki minusie, FTSE i CAC nieznacznie rosną. To wyraża ostrożność w oczekiwaniach co do tego, jakie informacje mogą napłynąć z USA.