Chodzi tu głownie o dwa banki: BZ WBK i BPH PBK, które rosną po 2-3%, ale obrót wynosi po ok. 0,3 mln zł. Z jaśniejszych punktów mamy Tepsę, zwyżkującą o 1% i tu obroty są zadowalające. Z drugiej strony mocny spadek nadal jest udziałem Pekao. Bank traci ponad 3% i kosztuje 78,6 zł. W przypadku pozostałych dużych spółek zmiany cen są nieznaczne i to od nich zależy kierunek rynku w popołudniowej fazie sesji. Czy dołączą do rosnącej Tepsy, czy zniżkującego Pekao?
Wiele zależeć będzie od kondycji giełd Eurolnadu. Tam znów mamy bardzo duże wahania indeksów. DAX z 2% straty zdążył wyjść na 3% plus, co oznacza dotarcie do połowy wczorajszej dużej czarnej świecy. Można przypuszczać, że o dalszy wzrost będzie trudniej i swoje znaczenie będzie mieć obawa o przebieg sesji w USA. Na razie kontrakty na Nasdaq zyskują 15,5 pkt., ale w związku z tym, że nie pojawiła się żadna pozytywna informacja, uzasadniająca ten wzrost, można przypuszczać, że jest to odreagowanie po dużych zniżkach. Przypomnę, iż Nasdaq od blisko 3 miesięcy nie zdołał wybić się ponad poprzednie lokalne minimum, więc nie ma powodów, by zakładać, że tak się stanie teraz. W związku z tym pole do odbicia się tego indeksu jest mocno zawężone dołkiem z 23 lipca. Z drugiej strony jako wsparcie oddziałuje poziom 1200 pkt. Zatem opór znajduje się 23 pkt. powyżej poniedziałkowego zamknięcia, a wsparcie 6 pkt. poniżej. To tworzy bardzo ciekawy układ przed dzisiejszymi notowaniami.