Aprecjacji euro nie przeszkodziły opublikowane wczoraj, niekorzystne informacje z Niemiec. Okazało się bowiem, że liczba bezrobotnych w największej gospodarce Eurolandu wzrosła powyżej 4 mln osób. Trzeba jednak zauważyć, że po uwzględnieniu czynników sezonowych liczba bezrobotnych zwiększyła się o 8 tys., czyli mniej niż obawiała się większość uczestników rynku. Informacje o wzroście bezrobocia stawiają w trudnej sytuacji kanclerza Niemiec G. Schroedera, który przed objęciem swojego stanowiska za cel priorytetowy stawiał ograniczenie stopy bezrobocia.

Słabe były również wyniki publikacji danych o zamówieniach w niemieckim przemyśle. Obniżyły się one w czerwcu o 3,2% m/m, czyli znacząco więcej niż spodziewali się analitycy.

Wsparciem dla notowań walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących, powinny stać się informacje o udzieleniu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy pomocy kredytowej dla Brazylii. Jej rozmiary - 30 mld USD - czynią tę pożyczkę najwyższą w historii MFW. Również udzielenie przez Stany Zjednoczone 1,5 mld kredytu dla Urugwaju będzie czynnikiem, który powinien sprzyjać stabilizacji nastrojów na rynkach wschodzących.