Piątkowa cena zamknięcia w postaci 4 groszy, po ostatnich komunikatach prasowych, dość szybko osiągnęła wartość 7 groszy, co daje bagatela 75% stopę zwrotu na przestrzeni zaledwie trzech dni. Zauważmy, że wolumen obrotu wynoszący ponad 1 mln akcji to już stosunkowo duża liczba avoirów do przeprowadzenia zyskownej transakcji.

Ostatni spadek ceny Oceanu przywrócił wcześniejsze rozważania o efekcie tzw. czarnej dziury na GPW. Wyobraźmy sobie, że cena waloru X spadła w trakcie notowań do poziomu 1 grosza. Zgodnie z regulaminem giełdy, dalsza zniżka staje się już niemożliwa, gdyż niedopuszczalne są transakcje z krokiem cenowym w postaci ułamków grosza, po kursie zerowym czy też ujemnym. Wniosek: cena akcji X może wynosić 1 grosz lub więcej. Zatem poziomem idealnie bezpiecznym, z matematycznego punktu widzenia, do przeprowadzenia zyskownej transakcji jest poziom 1 grosza. Oczywiście pod warunkiem, że spółka nie zostanie wycofana z notowań.

Poniedziałkowa sesja pokazała po raz kolejny, że panującym aktualnie na GPW jest trend boczny. Trwa budowa formacji bazy do wybicia. Problem polega jednakże na tym, że przy rosnącej większości wskaźników analizy technicznej, główny indeks giełdy - Wig20, pozostaje praktycznie bez zmian. W konsekwencji w stosunkowo krótkim horyzoncie czasowym otrzymamy wskazania likwidacji pozycji i nastąpi wybicie indeksu w dół. Do zmiany tego pesymistycznego scenariusza rozwoju sytuacji na GPW, potrzebne są nowe środki finansowe, których zastrzyk potrafiłby zmieść duży nawis podażowych akcji.

Krzysztof Borowski