Opublikowane pod koniec ubiegłego tygodnia dane gospodarcze z USA okazały się nieznacznie gorsze od oczekiwań analityków, jednak nie doprowadziło to znaczącej przeceny waluty amerykańskiej. Najistotniejszą publikacją na jaką oczekiwali inwestorzy były informacje o nastrojach amerykańskich konsumentów. Obrazujący je indeks Michigan Sentiment obniżył się w sierpniu do 87,9 pkt. z 88,1 zanotowanych w lipcu. Informacje te okazały się więc nieznacznie gorsze od oczekiwań większości analityków. Przed ich opublikowaniem na rynku pojawiły się jednak pogłoski, że Michigan Sentiment może zanotować znacznie większy spadek niż się w rzeczywistości okazało (mówiono o spadku nawet do 76,1 pkt.), dlatego też publikacja tego wskaźnika nie wywołała znaczącej przeceny dolara.

Niezbyt korzystne dla dolara okazały się też wiadomości mówiące o kondycji sektora budowlanego w największej gospodarce świata. Jak podał Departament Handlu w lipcu odnotowano tam bowiem 2,7% spadek liczby nowych budów.

Warto też zwrócić uwagę na informacje o inflacji w Stanach Zjednoczonych. W lipcu CPI wyniósł tam bowiem zaledwie 0,1% w ujęciu miesięcznym. Dane te pokazały więc, że presja cenowa jest w tej gospodarce nadal bardzo niewielka, a co za tym idzie jest pole do kolejnej obniżki stóp procentowych przez FED.