Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 20.08.2002 15:51

Męczące są ostatnio te popołudniowe konsolidacje. Praktycznie tylko pierwsze

2 godziny sesji to jakikolwiek przyzwoity handel i zmienność, a później

rynki stają jak zaczarowane i idziemy w bok. O otwarciu decyduje głównie

nastrój na światowych giełdach, ale jak pokazał dzisiejszy dzień wzrost nie

zawsze równa się optymizmowi. Wczorajszy wzrost w USA zaprowadził indeksy

Reklama
Reklama

dokładnie na opory, więc inne giełdy czując kłopoty z ich przejściem wcale

dziś nie rosły. Kończymy minusem testując na kontraktach przyspieszoną linię

trendu wzrostowego Kontrakty6.gif Determinacja sprzedających (z PKN na

czele) może budzić obawy o spadek do kolejnych wsparć czyli jakieś 30 pkt.

Kontrakty6.gif (dolne ograniczenie kanału wzrostowego) Indeks6.gif (dolne

ograniczenie trójkąta zwyżkującego). Obojętnie co się stanie, prawdziwe

Reklama
Reklama

oblicze rynku zobaczymy dopiero przy wzroście obrotu. Coraz bardziej obawiam

się, że będzie to bardzo złe oblicze. Fundusze nie wykorzystały szansy na

wzrosty i nie podłączyły się pod korektę w USA. Obawa i pewność co do

dalszej bessy w USA na to nie pozwoliła. Wydaje się, że tym razem słusznie

(choć patrząc na podobne analogie - przy powrocie do bessy fundusze będą

pewnie właśnie wtedy ciągnąć rynek). Na jutro dla mnie ruletka. 80 81 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama