Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 20.08.2002 18:38

Sesja była kolejną z cyklu załatwienia wszystkiego z samego rana i długiej

sjesty po południu. Widać zarówno brak ochoty do handlu, jak i chyba trochę

brak pomysłu na dalsze ruchy rynku. Wszyscy pochowali się gdzieś po kątach

(lub na wakacjach) i żadna ze stron nie potrafi mocniej ruszyć rynkiem.

Nie ma też trochę powodów by przeprowadzać jakieś bycze ataki, czy panicznie

Reklama
Reklama

wyprzedawać akcje. Oczywiście każda strona znajdzie dla siebie argumenty.

Byki mogą kupować bo na świecie wzrosty, ale z drugiej strony większość

świadoma jest (mam nadzieje ;-) ich korekcyjnego charakteru. Także cieszyć

się można np. z kolejnych dobrych danych o dynamice produkcji przemysłowej,

ale z drugiej strony stawia to obniżkę stóp (tylko jej skalę 25/50 pb) pod

znakiem zapytania, a na upartego można jeszcze policzyć inną liczbę dni

Reklama
Reklama

roboczych w miesiącu. Takich argumentów i kontrargumentów jest jeszcze kilka

i faktycznie trochę nie wiadomo co wybrać i to tworzy od kilku sesji taką

trochę patową sytuację trwania w trendzie bocznym.

Nie ma sensu analizować zachowania większości spółek na dzisiejszej sesji,

bo obroty oprócz pierwszych czterech były tak mizerne, że każdy wystraszony

fundusz może ruszyć kursem kilkakrotnie mocniej, a najmniejszy atak

Reklama
Reklama

spekulacyjnego kapitału wywołałby przy tym obrocie euforię. Jedynie warto

zwrócić uwagę na gnębiony po raz kolejny PKN, który od kilku sesji

bezlitośnie jest wyprzedawany. W dużej mierze to właśnie kolejna przecena

tej spółki obniżyła dzisiaj notowania (i pogorszyła nastroje). Słabiutka

dziś była też TPS, a o przecenach na SFT czy KGHM raczej nie wspominam ze

Reklama
Reklama

względu właśnie na obrót, choć ta ostatnia spółka ciekawa jest ze względu na

ponowne zaniżenie końcowego fixingu.

Na wykresach kontrakty doszły do przyspieszonej linii trendu i jej przebicie

oznacza niechybny test dolnego ograniczenia kanału wzrostowego.

Kontrakty01.gif Słabość rynku skłania raczej do takiego rozwiązania, tym

Reklama
Reklama

bardziej, że na indeksie wsparcie to jest już całkiem blisko Indeks01.gif W

przypadku indeksu nie jest to kanał wzrostowy (na kontraktach ukształtował

się przez rozciąganie bazy), ale trójkąt zwyżkujący. Indeks01.gif Odbicie

od dolnej krawędzi potwierdziłoby wiarygodność tej formacji, choć tak

naprawdę występuje ona z reguły w trendach wzrostowych i jest zapowiedzią

Reklama
Reklama

ich kontynuacji. Zapowiedzią kontynuacji spadków byłoby ukształtowanie

trójkąta zniżkującego, a takiego nie mamy. Póki co czekamy co z tego

wyniknie, ale wyjście górą traktować trzebaby jako odwrócenie trendu

spadkowego i wzrost w okolice 1170 pkt (na indeksie). Na razie takie

prognozy wolałbym odłożyć na bok, gdyż bardzo dużo zależy tutaj od losów

oporów w USA. Jeśli nie będzie widać na horyzoncie możliwości ich przebicia

(byłaby to moim zdaniem pułapka - jakich było już wiele) to o wzrostach nie

mamy nawet co marzyć. Wprawdzie zastanawiałem się już dzisiaj, czy fundusze

nie powtórzą ostatnich dość irracjonalnych schematów, gdy czekają aż świat

zakończy wzrosty i dopiero wtedy do nich się przekonują odbierając

odwrócenie trendu i rozpoczęcie spadku jako jedynie "korektę w trendzie

wzrostowym". Tak często już bywało i wtedy "prawo longa" działa niemal na

każdej sesji. To jednak byłoby trochę głupie ( a ileż razy to już tak było)

więc nie będę podpowiadać takich scenariuszy. Mimo. że jest to najmniej

przyjemna rekomendacja, to chyba trzeba teraz po prostu spokojnie poczekać

na zwiększenie obrotu i na efekty potyczek amerykańskich indeksów z oporami.

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama