Wyraźnie staniały akcje General Electric oraz potentatów informatycznych Microsoft i Intel. Pozbywano się też walorów Bell South, SBC Communications i Verizon Communications ze względu na niebezpieczeństwo zmniejszenia marż w telekomunikacji przez coraz ostrzejszą konkurencję. Powodzeniem cieszyły się natomiast papiery Qwest, który sprzedał jednostkę wydającą książki telefoniczne, oraz Home Depot - dzięki większym zyskom. Wzrosły też notowania AT&T, do czego przyczyniły się plany sprzedaży udziału w joint venture jego współwłaścicielowi - Time Warner. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones spadł o 1,38%, a Nasdaq o 0,95%.

Doniesienia z Nowego Jorku utrwaliły zniżkę indeksów europejskich. Jej zasadniczą przyczyną była seria nieprzychylnych rekomendacji udzielonych czołowym spółkom przez banki inwestycyjne. Negatywnie oceniono perspektywy brytyjsko-szwedzkiej firmy farmaceutycznej AstraZeneca, szwajcarskiego giganta przemysłu spożywczego Nestle oraz holenderskiego banku ABN Amro. Natomiast wyraźnie wzrosły notowania francusko-amerykańskiej grupy medialnej Vivendi Universal pod wpływem nadziei, że uniknie ona bankructwa dzięki sprzedaży części aktywów. Na uwagę zasługiwało też zainteresowanie akcjami Deutsche Telekom w związku z rozmowami w sprawie sprzedaży jego amerykańskiej jednostki bezprzewodowej VoiceStream. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 1,31%, a CAC-40 stracił 1,5%. DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 1,31%.

Tokijski Nikkei 225 podniósł się o 0,22%, a indeks giełdy w Hongkongu Hang Seng zyskał 1,57%. W naszym regionie notowania spadły. Moskiewski RTS stracił tylko 0,05%, natomiast w Pradze PX-50 obniżył się o 1,69%. Giełda w Budapeszcie była dzisiaj nieczynna.

Andrzej Krzemirski

PARKIET