Co prawda zakończenie jednodniowego święta bankowego w Londynie wzrosły nieco obroty, jednak nie przełożyły się one na wyraźniejsze wzrosty indeksów. W połowie sesji na GPW pojawiła się jednak informacja, że zamówienia na dobra trwałe w USA w lipcu wzrosły o 8,7% wobec 1,2% prognozowanych przez analityków. Wzbudziło to nadzieje inwestorów na możliwość przekroczenia przez DJIA bariery 9000 tys. pkt. Do zakupów przystąpili przede wszystkim inwestorzy instytucjonalni, którzy tradycyjnie już wywołali wzrosty akcji najpłynniejszych papierów. Optymizm rynku okazał się jednak przedwczesny, gdyż po zakończeniu notowań w Warszawie poinformowano o większym od oczekiwanego spadku nastrojów konsumenckich w USA. Ochłodziło to nastroje na rynkach amerykańskich i można przypuszczać, że podobnie stanie się i u nas.

Na uwagę zasługiwało zachowanie akcji Elektrimu. Po informacji o tym, że nie dojdzie w najbliższym czasie do sprzedaży Elektrimu Telekomunikacja papiery holdingu straciły 10%. Brak jednoznacznych informacji o planach Elektrimu potęguje obawy rynku, że w niedługim czasie zostanie on "wydmuszką". Nadal rosną akcje Mostostalu Export, co większym stopniu spowodowane jest spekulacjami niż fundamentalną poprawą sytuacji firmy.

Grzegorz Dróżdż

[email protected]