Wprawdzie pojawiają się już pierwsze oznaki ich słabnięcia, NASDAQ Composite np. odbił się od oporu wyznaczanego przez dołek z września 2001r. (1423 pkt.), ale dopiero pokonanie linii wzrostów (1340 pkt.) da wyraźny sygnał do przejścia na stronę niedźwiedzi. Spadek poniżej tego poziomu będzie także równoznaczne z zanegowaniem optymistycznego sygnału płynącego z ostatniej formacji podwójnego dna. Dopóki jednak wsparcie to będzie skutecznie stawiało czoła podaży, będzie to można wpisać w scenariusz zakładający ruch powrotny do linia szyi. W takim wypadku po przebiciu ostatniego szczytu (1422 pkt.) indeks rynku technologicznego powinien jeszcze rosnąć do 1500 pkt. Także ostatnie zniżki na wykresie średniej przemysłowej można interpretować jako ruch powrotny do górnego ograniczenia trójkąta zwyżkującego (8750 pkt.). W trakcie poniedziałkowej sesji indeks zatrzymał się dokładnie na tym wsparciu, po czym rozpoczął ponad 160 pkt. rajd w górę.
Na pierwszej sesji tego tygodnia rosły także kursy akcji w Tokio. W efekcie Nikkei 225 wybił się w górę z miesięcznej konsolidacji. Wprawdzie opór na wysokości 10 000 pkt. przypomniał o sobie już dzień później, co spowodowało powrót poniżej tej bariery, ale wskaźniki techniczne oraz fakt pokonania dwumiesięcznej linii trendu spadkowego sugerują kontynuację wzrostowej tendencji, co przynajmniej na pewien czas oddali groźbę powrotu do bessy. Ta stanie się faktem, gdy indeks spadnie poniżej strefy wsparcia zlokalizowanej wokół 9 500 pkt. Optymistyczny scenariusz zakłada dalsze wzrosty indeksu do minimum 10 500 pkt. - taki poziom wynika z wysokości dotychczasowej konsolidacji. Poważna bariera podażowa znajduje się jednak dopiero przy 11 000 pkt., więc przy sprzyjającej sytuacji na rynkach światowych Nikkei 225 ma szansę sięgnąć właśnie tego poziomu.
Grzegorz
Uraziński
PARKIET