Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 28.08.2002 08:33

Wczorajsza huśtawka nastrojów w USA w efekcie dala jednak spadek. Indeksy

obniżyły swoje wartości i to niestety przy sporym obrocie. Poranne (dla

Amerykanów) dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku, mimo dobrego

wydźwięku, nie poradziły sobie z negatywnymi odczuciami po publikacji

wskaźnika zaufania konsumentów. Nie chodzi tu tylko o spora zmienność w

Reklama
Reklama

wielkości zamówień ale i o fakt, że ciężar gatunkowy nastrojów wśród

konsumentów jest znacznie większy. W końcu to konsumpcja jest w 2/3

odpowiedzialna za wzrost gospodarczy. Jednak nie tylko dane makro wpłynęły

na oziębienie nastrojów wśród inwestorów. Swoje dorzucił Intel obwieszczając

nienajlepsze zdanie o najbliższej przyszłości rynku komputerowego, co

oczywiście pociągnęło cały sektor. Spadały spółki handlu detalicznego po

Reklama
Reklama

obniżkach rekomendacji przez Merrill Lynch. Spadały również linie lotnicze,

sektor biotechnologii i sektor farmaceutyków, czyli te które sporo zyskały

podczas ostatnich wzrostów. Dzięki wzrostowi cen złota uznaniem cieszyły się

spółki z nim związanie. Zapowiedzi ataku na Irak sprawiły, że zyskały spółki

sektora naftowego i obronnego (co za nazwa! kto się będzie bronił?). Nie na

leży też zapomnieć o fakcie ciągłych problemów z pokonaniem przez indeksy

Reklama
Reklama

amerykańskie swoich poziomów oporu Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Fakt małych

obrotów w czasie wzrostów i większych podczas spadku tylko zasadność obaw o

sytuację rynkową potwierdza. Już w czasie sesji spadał Hewlett-Packard, po

wypowiedziach przedstawicieli Intel, a spadek był o tyle ciekawy, że

wyprzedzał publikację wyników spółki za trzeci kwartał. Te ukazały się po

Reklama
Reklama

sesji. Zyski okazały się zbliżone do oczekiwań (przy nieco niższych

przychodach), więc ceny spółki w czasie notowań posesyjnych sporo z

"dziennej" straty odrobiły. Wskaźnik AHI zakończył kwotowanie praktycznie na

zero (+0,01%). Obecnie kontrakty w USA notują wartość zbliżone do fair

value.

Reklama
Reklama

Tylko co to wszystko oznacza dla nas? Dziś tematem nr jeden na naszym rynku

jest oczywiście decyzja RPP o wysokości stóp procentowych. Można się

domyślać, bo niestety nie ma w tym względzie wypracowanych standardów, że

około południa dowiemy się o ile obcięto stopy, bo że cięcie będzie to

właściwie nie ulega wątpliwości. Po serii danych o inflacji można takie

Reklama
Reklama

wnioski wyciągać. Nie bez znaczenia są też opublikowane wczoraj informacje o

spadku cen żywności. To pozwala sądzić, że także i sierpień nie będzie

charakteryzował się wyższą inflacją. Dodając do tego fakt, że tak niska

inflacja jest odbierana, jako słabość popytu to obniżka nasuwa się sama. Co

do jej skali to panuje na rynku duży konsensus. Zdecydowana większość

obserwatorów sądzi, że cięcie wyniesie 50 pkt. Można zatem sądzić, że taka

decyzja jest już dawno zdyskontowana. Raczej euforii zakupów do publikacji

bym się nie spodziewał. Czy można liczyć na niespodziankę? Gdyby było można

to już nie byłaby to niespodzianka, prawda? Nie sądzę, by rada chciała kogoś

zaskoczyć, zresztą dobrze znany jest opór tego gremium do zbyt luźnej

polityki pieniężnej. Zatem możemy mieć do czynienia z umiarkowanym wzrostem,

ale to później. Początek sesji bowiem zapowiada się spokojny w okolicy

wczorajszego zamknięcia. Wczorajsze wybicie raczej nie nastraja

pesymistycznie i nie sądzę, byśmy dziś mieli wrócić w okolice ostatniej

konsolidacji. Raczej bym się spodziewał ruchu w okolice szczytów. Nie

osiągnęliśmy jeszcze teoretycznych poziomów tej zwyżki. Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama