Można się jednak obawiać, ze niedługo podąży śladem DJIA, na którym widać wyraźną formację klina zwyżkującego. Wybicie z niej dołem nastąpiło w środę. Przebicie dolnej granicy figury było potwierdzone spadkiem poniżej szczytów z 31 lipca i 9 sierpnia, co wzmacnia negatywne zabarwienie tego sygnału. Zatem uzasadnione są obawy o możliwość utrzymania kolejnych wsparć w postaci dołków z pierwszej połowy sierpnia i końca lipca. Można też przypuszczać, iż wraz z przełamywaniem kolejnych barier zniżki będą nabierać tempa. Ostatecznie o realizacji tego wariantu przekona zamknięcie poniżej 8044 pkt.
Przebiciem linii łączącej sierpniowe minima, Nasdaq Composite zamknął sobie drogę do wypełnienia zasięgu zwyżek, wynikających z formacji podwójnego dna. Zniżka poniżej jej linii szyi definitywnie załamała tę figurę, a znaczenie tego faktu jest tym większe, iż powstała przy tym niewielka luka bessy, zwiastująca powrót do głównej tendencji. Tutaj kluczowym wsparciem jest 1269 pkt.
Źle mają się sprawy w Londynie, gdzie podaż w 2 dni zabrała to, co byki wywalczyły przez 8 wcześniejszych sesji. To znak, że odbicie zakończyło się. Przybrało ono podobną formę, jak na DJIA, więc i konsekwencje powinny być podobne - spadek poniżej lipcowego dołka. Miesięcznej linii trendu broni nadal CAC-40, który notabene najszybciej zmienił trend na początku czerwca. W jego przypadku zamknięcie poniżej 3332 pkt. doprowadzi do ukształtowania formacji flagi.
Ciekawe, że dla wszystkich opisywanych indeksów identycznie zachowuje się dzienny MACD, który wyhamował wzrosty tuż pod poziomem równowagi i jest bardzo bliski ponowienia sygnału sprzedaży. Jeśli tak się stanie, otrzymamy kolejne potwierdzenie powrotu do trendów spadkowych na światowych giełdach.
Krzysztof Stępień