Nieco gorzej było w przypadku TechWIG Futures, który stracił 7 pkt. i ponownie zbliżył się do bariery 400 pkt.
Krótkoterminowa zwyżka na głównym parkiecie terminowym z przełomu lipca i sierpnia jest faktem. Niestety, bykom nie udało się przejąć inicjatywy w średnim terminie. W tym tygodniu doszło do nieudanego testu średnioterminowej średniej kroczącej. We wtorek wydawało się, że średnia ta padła, jednak następne sesje przyniosły odwrót popytu. Opór na poziomie 1140-1160 pkt. wydaje się na razie zbyt trudnym orzechem do zgryzienia. Oscylatory "szybkie" wygenerowały sygnały zajmowania krótkich pozycji, co będzie sprzyjało podaży. W tej sytuacji tym, którzy odpowiednio nie zareagowali, pozostaje czekać na przełamanie krótkoterminowej średniej kroczącej, znajdującej się obecnie na poziomie 1 112 pkt. Jej przebicie oznaczać będzie powrót spadków i wkrótce indeks powinien zawitać w okolicach lipcowego minimum lokalnego. Biorąc pod uwagę, że rynek terminowy nie może funkcjonować w oderwaniu od kasowego oraz rozczarowanie polityką fiskalną rządu i zbliżającą się datę 11 września nie spodziewałbym się kolejnej fali wzrostowej. Longów bezpieczniej nie mieć.
To samo dotyczy TechWIG, przy czym moja ocena tego segmentu jest jeszcze mniej optymistyczna. Indeks ten od połowy sierpnia zmaga się z SK-15. Test ten zakończył się fiaskiem i TechWIG zmierza ku historycznemu minimum z 25 lipca br. (395 pkt.).
Marcin T.
Kuchciak