Liderem spadków na NYSE była dzisiaj spółka z branży użyteczności publicznej - Dominion Resources. Jej akcje staniały w połowie sesji aż o 9%, gdy znacznie skorygowała ona prognozę wyników w przyszłym roku. W dół pikowały też akcje banku inwestycyjnego J.P. Morgan Chase, gdy sąd federalny odrzucił jego pozew przeciw jedenastu firmom ubezpieczeniowym. Mimo słabej kondycji finansowej rosły natomiast notowania Boeinga, ponieważ związki zawodowe w firmie zrezygnowały z przeprowadzenia strajku. Indeks Dow Jones spadł do godz. 18.00 o 0,44%, a wskaźnik Nasdaq Composite stracił 1,68%.
Nie było jednolitej tendencji na czołowych giełdach zachodnioeuropejskich. Zwyżką o 0,91%, zakończył sesję londyński wskaźnik FT-SE 100. Przed zaplanowanym na czwartek szczytem OPEC w Osace drożały walory spółek naftowych - Shell i BP. Drugiej z tych spółek sprzyjała też lepsza rekomendacja od Commerzbanku. Dobra ocena perspektyw spółki przez prezesa Christophera Genta pobudziła też popyt na akcje operatora telefonii komórkowej - Vodafone.
Umiarkowanie, o 0,45%, spadł paryski wskaźnik CAC-40, ciągnięty w dół m.in. przez towarzystwo ubezpieczeniowe Axa. Nie pomógł nawet wyraźny wzrost ceny akcji Vivendi Universal, który być może sprzeda swoją jednostkę wydawniczą firmie Lagardere. Do godz. 18.00 o 1,84% obniżył się frankfurcki DAX. W Niemczech też najbardziej taniały papiery ubezpieczycieli - m.in. Allianz i Munich Re. Całej branży w Europie zaszkodziła zapowiedź nowej emisji akcji Swiss Life. Na Neuer Markt uwagę zwracał aż 300% wzrost kursu akcji MobilCom, który otrzymał pomoc finansową od rządu. Dzisiaj ze względu na święto nie pracowała giełda tokijska.
Łukasz Korycki
PARKIET