Początek ostatniego tygodnia przyniósł oczekiwaną publikację wskaźnika CPI. Zgodnie z prognozami inflacja w sierpniu wyniosła 1,2% r/r wobec 1,3% w lipcu. Dane o inflacji potwierdziły trwałość czynników dezinflacyjnych powstałych w wyniku restrykcyjnie prowadzonej polityki monetarnej. Według D. Rosatiego RPP zbyt długo utrzymywała restrykcyjną politykę monetarną i obniżki stóp były zbyt ostrożne co w konsekwencji doprowadziło do wzrostu kosztów ekonomicznych, czyli wzrostu bezrobocia oraz stagnacji gospodarczej. Potwierdzeniem tego faktu były opublikowane w piątek dane dotyczące PKB za II kwartał br. Według GUS wzrost PKB w II kwartale 2002r. wyniósł 0,8% wobec 0,5% w I kwartale. Na przyszły rok rząd założył wzrost PKB na poziomie 3,5%. W związku z podwyższeniem prognozy wzrostu gospodarczego realny wzrost dochodów budżetowych został założony na poziomie 4,5% a wydatków - 2,4%. W wyniku likwidacji szarej strefy podatkowej oraz przy poprawie dyscypliny podatkowej rząd zamierza uzyskać 1,5 mld zł. Szef resortu finansów oczekuje także wzrostu PKB w czwartym kwartale br. na poziomie 1,8%. Według G. Kołodki w tym roku dług publiczny nie przekroczy poziomu 50% PKB jednak w przyszłym roku może to nastąpić. D. Rosati oczekuje od rządu przedstawienia konkretnych założeń budżetowych na przyszły rok, które wyjaśnią optymistyczne założenia wzrostu PKB na przyszły rok. Obecnie istnieje wiele zagadek związanych z przyszłorocznym budżetem, które nie pozwolą RPP w przyszłym tygodniu dokonać kolejnej redukcji stóp procentowych.

Kolejną ważną publikacją dla rynku były dane o produkcji przemysłowej za sierpień. Tu jednak rynek został zaskoczony. Produkcja przemysłowa w minionym miesiącu wbrew oczekiwaniom spadła w ujęciu rocznym o 1,1%. Rynek oczekiwał na te dane w nadziei na potwierdzenie trwałego wzrostu gospodarczego, którą stworzyły dane o produkcji za lipiec. Słabe dane o produkcji przemysłowej potwierdziły dalsze utrzymywanie się polskiej gospodarki w stagnacji gospodarczej. Niski wzrost gospodarczy wynika nie tylko z długo prowadzonej restrykcyjnej polityki monetarnej ale także z braku reform strukturalnych w finansach publicznych. Bank centralny oczekuje od rządu skonkretyzowania założeń budżetowych na przyszły rok. W minionym tygodniu minister finansów G. Kołodko zapowiedział przyjęcie na przyszły rok deficytu budżetowego na poziomie 38,7 mld zł.

W przyszłym tygodniu najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie RPP. W związku z mało przejrzystymi założeniami budżetowymi Rada będzie dążyła do przesunięcia decyzji w sprawie obniżki stóp na październik. Według członka RPP D. Rosatiego w przypadku nie wystąpienia kryzysu na rynku paliwowym i braku zagrożeń inflacyjnych należy oczekiwać na kolejną obniżkę stóp procentowych w tym roku. Rynek oczekuje obniżki stóp do końca roku na poziomie 100 pkt. bazowych. RPP na najbliższym posiedzeniu przyjmie także założenia do polityki pieniężnej na najbliższe trzy lata.

W nadchodzącym tygodniu oczekujemy, iż złoty nadal będzie podlegał znacznym wahaniom. Silnym poziomem wsparcia pozostaje USD/PLN na poziomie 4,1250, którego przebicie oznacza spadki USD/PLN w okolice 4,11. Poziomy te rekomendujemy wykorzystać do zakupu walut. Poziomem oporu pozostaje obecnie poziom 4,1450 przebicie, którego w nadchodzącym tygodniu może przynieść wzrosty w okolice 4,1700. Naszym zdaniem poziom ten należy wykorzystać do sprzedaży walut. Kurs EUR/PLN w okolicy 4,04 rekomendujemy na zakup euro.

Opracowano dnia 20 września 2002 r.