Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 24.09.2002 18:56

Byki dostały dziś porządne cięgi. Jednak w sumie nie mają co narzekać. Po

pierwsze spadało na całym świecie, a u nas do tej pory nastroje niczym na

obrazie "Babie lato" Chełmońskiego -sielanka. Gra na wzrosty przeciw całemu

światu zawsze niesie ze sobą zwiększone ryzyko. Mimo, że trzeba przyznać,

technicznie w krótkim terminie były ku temu powody. Te jednak już wczoraj

Reklama
Reklama

zniknęły. Po wybiciach z formacji podwójnego dna zarówno indeks jak i

kontrakty zrealizowały minimum wzrostów, jakie te formacje zapewniały i

szybko zawróciły w kierunku południowym. Poziomy wybicia po raz kolejny

zostały pokonane - w dół. Dziś mieliśmy tego konsekwencję w postaci

kolejnych "przebić". Tym razem chodziło o zejście poniżej dołków

wspomnianych formacji podwójnego dna.

Reklama
Reklama

Początek sesji był jeszcze w miarę spokojny. Ot kilka punktów na minusie,

które szybko zostały odrobione. Bykom udało się nawet wyjść nad poziom

wczorajszego zamknięcia. Niestety, kto brał w tym wyjściu czynny udział

gorzko tego pożałował. Szybko bowiem ceny powróciły w okolice otwarcia, by

potem spaść na niższe poziomy i już do końca sesji tak wysoko nie zaglądać.

Kto był sprytny, to szybko zamknął stratne pozycje. Kto nie wierzy w stopy,

Reklama
Reklama

musiał lizać coraz większe rany. Poziom minimum formacji podwójnego dna

wydawał się w miarę mocny. Kilkakrotnie już przecież w niedawnej przeszłości

dochodziło tam do prób sił rynkowych i do tej pory popyt był górą. Do dziś.

Podaż przeszła przez wsparcie na 1047 jak nóż przez masło Kontrakty01.gif

Podobnie miała się sytuacja na indeksie. Indeks01.gif Tu także wsparcie

Reklama
Reklama

padło jak zapałka. Kolejny kiepski sygnał. Na domiar złego cały dzisiejszy

spadek dokonał się przy wzrastającym obrocie. Jeszcze wczoraj, mały obrót

mógł spowodować wątpliwości, co do charakteru ruchu. Dziś ich nie powinno

być. Podaż przycisnęła i mimo barier stawianych przez byki, zwyciężyła.

Końcówka sesji to lekkie odreagowanie, ale wiele bym sobie po nim nie

Reklama
Reklama

obiecywał.

Drugim powodem, dla którego byki nie mogą narzekać jest fakt nie przebicia

poziomu wsparcia, jakim jest dołek na 1025 pkt. Dzisiejsze minimum dzieliło

od niego raptem 7 pkt. Bykom jednak udało się wyhamować impet niedźwiedzi w

tym momencie. Nie doszło zatem do testu lipcowego dołka, ale "co się

Reklama
Reklama

odwlecze to nie uciecze". Myślę, że będziemy mieli jeszcze okazję podziwiać

wymiany na tym newralgicznym poziomie. O przebiegu jutrzejszej sesji, a

przynajmniej jej początku, zadecyduje dzisiejsza sesja w USA. Nie możemy

zupełnie ignorować tego, co się tam dzieje. Dziś swoją decyzję, co do

wysokości stóp procentowych przedstawi Fed. Raczej nie należy się spodziewać

jakiś ruchów z tej strony. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama