Na zachodzie minusy coraz większe, ale nasz rynek nie reaguje na te ruchy.
Inwestorzy wolą poczekać na dane o 14:30 i poszaleć dopiero w końcówce
sesji, gdy będzie można już określić kierunek na rynkach zachodnich. Ten
przecież ostatnio po danych o bezrobociu potrafi zmienić się o 180 stopni, a
giełdy zachodnie działają trochę dłużej od naszej i czasu na odrobienie