Gorsze od oczekiwań wyniki finansowe były także przyczyną spadku takich spółek jak Boeing czy producent farmaceutyków Schering-Plough. Na wykresach indeksów powstały czarne świece, które jednocześnie przyniosły ważne negatywne sygnały mogące zapowiadać dalsze pogorszenie. Oba wskaźniki przebiły bowiem swe kluczowe wsparcia - DJIA w cenach zamknięcia znalazł się poniżej dołka z lipca na wysokości ok. 7530 pkt. zaś Nasdaq sforsował lokalne dna z przełomu września i października na poziomie 1160 pkt. Skala przełamania nie jest wprawdzie znaczna, co zwłaszcza w przypadku Dow Jones`a może jeszcze przynieść próbę anulowania tych wskazań, jednak już sam fakt załamania się ważnych wsparć może niekorzystnie podziałać na inwestorów.

Jest dość prawdopodobne, że konsekwencje powyższej sytuacji możemy odczuć na naszym parkiecie podczas dzisiejszych notowań. Niewielkie są wprawdzie szanse by już dziś indeks WIG20 wybił się z krótkoterminowej konsolidacji pokonując strefę 1026-1030 pkt., ale na kontynuację zapoczątkowanego w ostatnich dniach odbicia nie ma raczej co liczyć. W perspektywie najbliższych kilku dni można oczekiwać kolejnego testu powyższego przedziału, a dzisiejsza sesja, która powinna upłynąć pod znakiem pogorszenia sytuacji, może stanowić wstęp do zdecydowanego ataku.