Sears jedna z największych sieci handlowych poinformowała, że wyniki za III kw. będą gorsze od oczekiwanych, co pociągnęło w dół zarówno samą spółkę jak i inne sieci detaliczne. W branży technologicznej nastroje pogorszyło obniżenie prognozy zysków Cisco Systems przez DBS.

Ostrożność potęgował dodatkowo strajk w portach Zachodniego Wybrzeża, oraz sprawa Iraku. W tej ostatniej kwestii uwagę przykuwało wieczorne wystąpienie prezydenta Busha. Potwierdził on, że zagrożenie ze strony Iraku jest coraz większe i w związku w tym akcja zbrojna jest nieunikniona. Lekko pozytywny odbiór, przynajmniej w perspektywie najbliższych dni, może mieć natomiast zapewnienie, że USA będą działać w tej kwestii ostrożnie i atak nie nastąpi jeszcze teraz. Również z technicznego punktu widzenia ostatnie spadki i wyprzedanie rynków amerykańskich może skłonić inwestorów, do gry pod ewentualne odbicie za oceanem.

Takiemu podejściu dały wyraz giełdy europejskie rozpoczynając dzisiejszy dzień wzrostami. Powinien to wykorzystać również nasz rynek, gdyż dzięki temu są szanse na lekką poprawę nastrojów. W euforię trudno wprawdzie z tego powodu popadać jednak jest dość prawdopodobne, że dziś unikniemy zdecydowanego ataku na wsparcie kluczowe wsparcie w strefie 1026-1030 pkt. Można oczekiwać, że notowania przyniosą wzrosty mogące sięgnąć okolic ok. 1050-1055 pkt. i dopiero w tym rejonie może nastąpić większe osłabienie.