Dzięki poprawie nastrojów na wykresach obu wskaźników powstały optymistyczne białe świece oraz formacje zapowiadające odwrócenie trendu spadkowego - w przypadku DJIA objęcie hossy, a na Nasdaq dość rzadki układ tzw. ostatni szczebel drabiny. Lekko wzrósł również wolumen.

Pozytywny sentyment na rynku można zawdzięczać lepszym niż oczekiwano danym z rynku pracy (mniejsza od oczekiwań liczba nowych wniosków o zasiłki) oraz informacjom ze spółek. W tej ostatniej kwestii korzystnie odebrali inwestorzy zwłaszcza informacje z Yahoo! i Aetny związane z lepszymi niż oczekiwano wynikami finansowymi za ostatni kwartał. Internetowy portal podał również, że w tym okresie rozwijał się najszybciej od zakończenia internetowej hossy przed dwoma laty oraz podniósł prognozę tegorocznych zysków. Z komponentów DJIA tylko Coca-cola i Philip Morris zakończyły dzień spadkami. Dziś czeka nas kolejna spora porcja danych makro, a najważniejsze z nich będą informacje o sprzedaży detalicznej i wskaźniku PPI we wrześniu oraz wstępny indeks nastrojów Michigan Sentiment. Można oczekiwać, że jeśli nie będą one znacząco gorsze od spodziewanych powinny sprzyjać wzrostom również w najbliższych dniach.

Optymistyczna atmosfera za oceanem nie powinna pozostać bez wpływu na przebieg dzisiejszych notowań na naszym rynku. Od pewnego czasu popyt powstrzymując spadki wydawał się czekać na taki właśnie impuls i teraz powinien go wykorzystać dla podciągnięcia rynku. Pierwszym z oporów jest linia trendu spadkowego z początku czerwca br. biegnąca obecnie na wysokości ok. 1063 pkt., ale powinien on paść już na otwarciu. Jest dość prawdopodobne, że w trakcie sesji może dojść do ataku na kolejną z silnych barier podażowych zlokalizowaną w strefie ok. 1084-1090 pkt., gdzie mamy tak istotne ograniczenia jak luka bessy z 18 września, 38.3% zniesienia spadków z przełomu sierpnia i września oraz lokalny szczyt z 26 września. Pomimo spodziewanej poprawy atmosfery należy jednak w tym rejonie liczyć się z możliwością osłabienia i dziś nie powinien on zostać pokonany.