Sesja wygląda cały czas bardzo dobrze, indeks oddalił się od poziomu 1110 pkt., którego przełamanie jest zapewne planem minimum na dzisiejszą sesję dla byków. Na giełdach Eurolandu również trwa szał zakupów. DAX rośnie o ponad 5% i osiąga nie widziane od miesiąca 3000 pkt. Kontrakty na Nasdaq są mocno w górę, ale bardziej wiarygodne będą ich notowania od 14.00, kiedy to do gry wejdą inwestorzy zza oceanu.

O sile dzisiejszej tendencji wzrostowej świadczy to, że widoczne po poniedziałkowej sesji i w przedpołudniowej części dzisiejszych notowań negatywne dywergencje na wskaźnikach minutowych zostały anulowane. W obecnej chwili nie ma powodów, by wątpić w to, że dobra koniunktura utrzyma się do końca dnia, choć bez wątpienia spore zyski z ostatnich sesji mogą zachęcić do odważniejszej realizacji zysków w końcowej części notowań. Wydaje się jednak, ze to czy ona nastąpi będzie zależeć głównie od kondycji światowych giełd. Jeśli będzie ona dobra, to raczej nikt nie będzie się spieszył z pozbywaniem się akcji. Gdyby jednak nastroje "siadły", na rynku może się pojawić większa podaż.

Jeśli sesja miałaby się zakończyć na obecnym poziomie, to konsekwencją tego będzie atak na sierpniowy szczyt przy 1162 pkt.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu