jak Irlandia i wydaje się, że w tej kwestii państwa muszą w końcu dojść do
jakiegoś porozumienia. W przypadku irlandzkiego "nie" nie byłoby z kim i o
czym negocjować.
Na początek tygodnia nie powinno być żadnych sensacji związanych z UE, więc
mamy dwa dni na przetrawienie wyników referendum. Wprawdzie trawiliśmy je
już ostatnie dwa tygodnie, ale urzeczywistnienie oczekiwań powinno wywołać
reakcję szczególnie w Budapeszcie i Warszawie. Wahania zapewne bardziej będą
dotyczyć obligacji i umacniającej się waluty, ale rynek akcji nie odpuści
sobie takiej okazji do wzrostu. Powinniśmy zacząć na plusie. Mimo dodatniej
bazy także tyczy się to kontraktów, na których panikujące niedźwiedzie muszą
podjąć decyzję jeszcze przed obejrzeniem notowań Dax, czy węgierskiego Bux.
Zresztą technicznie rynki mają otwartą drogę w okolice sierpniowych
szczytów, które stanowią linię szyi formacji podwójnego dna. Kontrakty.gif
Indeks.gif Zapewne będziemy dziś te poziomy testować i zachowanie rynku na
tym poziome, ze szczególnym zwróceniem uwagi na obrót, pokaże w jakim stanie
jest rynek i czy gra pod Irlandie była tylko spekulacyjną zagrywką, czy
akumulacją obliczoną na nieco większy ruch. MP