Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 21.10.2002 17:30

Po sobotnim referendum można było spodziewać się nieco ciekawszej sesji.

Rozpiętość sesji wprawdzie nie jest jakoś dramatycznie mała (20 pkt) ale

osiągnięta została na otwarcie i zamknięcie, co poprzedzała dość długa

stabilizacja.

Sesję zaczęliśmy wzrostem wywołanym przez przestraszone niedźwiedzie.

Reklama
Reklama

Irlandzkie "tak" to woda na młyn naszych funduszy, a jak nieobliczalne to

instytucje wiemy chyba wszyscy. Co z tego, że droga do UE pełna jest jeszcze

wybojów, co z tego, że spółki mają kiepskie wyniki, a Skarb Państwa

przekazuje prawie 4% akcji TPS do "sypania", co z tego ... Nasze fundusze

nie takie przeszkody już pokazywały, więc misie na otwarcie zrobiły 10 pkt.

wzrostu.

Reklama
Reklama

Na więcej rynku nie było dzisiaj stać. Już tuż po otwarciu (ponad 450 szt. w

pierwszej transakcji) zaczęliśmy powoli się osuwać, a podaż wzmacniał

spadający Euroland. Tam zamiast spodziewanego neutralnego początku mieliśmy

małą przecenę, za którą w dużej mierze odpowiadają niedzielne złe prognozy

Microsoftu. Okazało się, że wyniki tylko w tym kwartale były takie dobre i

nie ma szans na ich powtórzenie. Zaczęło się robić coraz słabiej, a początek

Reklama
Reklama

handlu akcjami tylko potwierdził brak chęci do wzrostów.

Po pierwszych minutach indeks był już w okolicach -1%. Ciekaw jestem reakcji

po Irlandzkim "nie" :-) Podaż z początku przycisnęła głównie TPS SFT.

Łapacze dołków pokazali się na tych poziomach bardzo szybko, a wystarczyła

do tego jedynie demonstracyjna obrona TPS. Indeks błyskawicznie wrócił na

Reklama
Reklama

plusy i w tym rejonie tkwił już niemal do końca sesji. Mieliśmy jeszcze

jeden paropunktowy wyskok, ale zniesiony został pod koniec sesji.

Obroty przekroczyły 250 mln. i można powiedzieć, że to sporo. Większość z

tego to duże pakiety akcji w przedostatniej godzinie (przy szczytach) w

trakcje stabilizacji. Mało to mówi o rynku, choć złośliwi powiedzą, że jak

Reklama
Reklama

zwykle to zagranica oddaje naszym OFE akcje przy szczycie ;-) Sesję jednak

trzeba uznać za nierozstrzygniętą, choć sygnały sprzedaży na

krótkoterminowych wskaźnikach, trzecia luka hossy zamknięta od razu na

początku sesji, oraz brak popytu po Irlandzkim "byczym kopie", wprowadziły

na rynek terminowy nieco pesymizmu i tutaj baza zjechała dzisiaj do zera (z

Reklama
Reklama

13 pkt.). Piątkowy optymizm i nadzieja na jakąś euforie bardzo szybko

wyparowały z rynku.

Trudno jednak mówić o jakimś przełomie. Szkoda, że rynek nie przetestował

oporów na szczytach z końca sierpnia. Euforia na początek dałaby

niedźwiedziom pole do popisu i jakąś głębszą zdrową korektę. Chyba jednak za

dużo osób się tego spodziewało i realizacja zysków ("sprzedawanie faktów")

nastąpiło na nieco niższych poziomach. Dopóki nie zostanie zamknięta choćby

pierwsza luka hossy Indeks01.gif Kontrakty01.gif byki mogą być spokojne i

cały czas liczyć jeszcze na test oporów 1170-80. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama