Akcje zaczęły tracić na wartości dopiero po otwarciu giełd amerykańskich, na których rano dominował pesymizm. Atak podaży w ostatnich minutach ostatecznie zniwelował całą zwyżkę, co było głównie zasługą taniejących papierów Telekomunikacji Polskiej (-0,8%). Akcje te mimo zniżki nadal jedna należą do najsilniejszych ostatnio na parkiecie. Obrót walorami TP SA sięgnął niemal 50 mln zł i był nieco niższy od wartości papierów Pekao jakie zmieniły właściciela (51,7 mln zł). Bank ten po zwyżce (+1,4%) do 96 zł utrzymuje się po wybiciu z konsolidacji w silnym trendzie wzrostowym i jego papiery mogą być wkrótce notowane ponownie powyżej 100 zł. Irlandzkie "tak" oraz propozycja poręczenia przez skarb państwa nowych kredytów dla Stoczni Gdynia pomogła pozostałym spółkom z sektora finansowego. Zaangażowany w finansowanie tej firmy BPH PBK wzrósł o 2,6% do 234 zł. BZ WBK zdrożał o prawie 3%, a BRE o 1,3%.

Wśród spółek informatycznych dobrze radził sobie Prokom (+2,3%). Akcje Softbanku spadły o 7,2% w obawie o ustalenie mniejszej niż 13 zł ceny jaką może za jego papier zapłacić pierwsza ze spółek. Poniżej psychologicznej granicy 100 zł spadał ComputerLand (-1,9%), którego pozycja może osłabnąć po ewentualnym połączeniu konkurentów.

Dariusz Jarosz

[email protected]