Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.10.2002 08:37

Trzeba przyznać, że Amerykanie mają fantazję. Jak rosnąć to szaleńczo. Efekt

tego jest taki, że mamy za sobą kolejna sesję wzrostu wartości indeksów.

Kolejną sesję podobną do kilku poprzednich. Do tej pory, od dołka nie

została wykreślona żadna bardziej widoczna korekta. Mieliśmy raczej do

czynienia z przystankami we wzroście. Wykresy wyglądają imponująco. Niewiele

Reklama
Reklama

zabrakło by wyniosły one 20%. 20% wzrostu w kilka dni Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif To się nawet w czasie hossy rzadko zdarza, a przecież nie należy

zapominać, że mamy bessę. Mają fantazję. Niestety, jak pokazuje historia,

trzeba mieć fantazję i pieniądze. Prędzej czy później przyjdzie im za ten

wyskok odpokutować, jak to już wielokrotnie się zdarzało. Rynek niedźwiedzia

ma swoje prawa. Jest nim m.in. cykliczne wywoływanie nadziei u byków, że to

Reklama
Reklama

już koniec spadków. Im większa liczba złapanych w tą pułapkę byków, tym

większe zadowolenie niedźwiedzi, gdyż ciągłe wypatrywanie wzrostów sprawia,

że trend spadkowy ma jeszcze znaczny potencjał i krótkie pozycje są w

dłuższym terminie dość komfortowe.

Rosły branże: lotnicza, samochodowa, użyteczności publicznej, procesorów,

sieci. Dostało się "złotym" papierom (dalszy spadek cen złota) oraz

Reklama
Reklama

farmaceutykom. Oczywiście wszystko jest tłumaczone świetnymi wynikami (za

nimi idą podwyższone rekomendacje i wypowiedzi kolejnych analityków, że TEN

dołek mamy już za sobą). Jak czytam zdanie, że "spółki nareszcie

wygenerowały wyniki lepsze od wcześniejszych oczekiwań" to nie wiem, czy mam

się śmiać czy płakać. Dochodzę, jednak do wniosku, że mam szczęście mieszkać

Reklama
Reklama

w Polsce, gdzie aż takich wielkich kitów się ludziom nie wciska. Bycza

propaganda w USA jest niestety ich przekleństwem. W takiej atmosferze rynek

nie ma szans się oczyścić, a oczyścić się musi, by można było w ogóle

pomyśleć o kolejnym trendzie wzrostowym.

Notowania po sesji to małe rozczarowanie byków. AHI zakończył kwotowanie

Reklama
Reklama

spadkiem o 1,42%. Co spowodowało ten spadek? Martha Stewart wpadła w rączki

amerykańskiej komisji po wykryciu sprzedaży pakietu akcji ImClone przed

ujawnieniem negatywnej informacji dotyczącej tej spółki związanej z lekiem

na raka. Texas Instruments opublikował wyniki, które okazały się o 1c na

akcję słabsze od oczekiwań analityków. Ceny spółki spadły o 17% podczas

Reklama
Reklama

notowań posesyjnych. Obecnie notowania kontraktów w USA raczej nie

zachwycają. Mamy bowiem spore negatywne odchylenia od fair value (NQ -23,1

SP -12,15). Jest to m.in. wynik spadków indeksów azjatyckich.

Trudno oczekiwać od naszego rynku jakiegoś pędu ku wzrostom. Zwłaszcza po

wczorajszej czarnej świeczce i zduszonym optymizmie z otwarcia. Przyjdzie

nam chyba pogłębić rozpoczęty wczoraj spadek. Dzięki temu wykreślona

zostanie godna ostatniego wzrostu korekta i będzie szansa na ponowny atak na

szczyty Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś nie ma żadnych danych w USA więc sesja

powinna przebiegać spokojnie. Wsparciem jest ostatnia luka hossy na 1100 pkt

(kontrakty). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama