Na ważniejsze publikacje danych gospodarczych uczestnicy rynku walutowego będą musieli poczekać do piątku. Dopiero wtedy zostaną bowiem podane informacje o zamówieniach na dobra trwałego użytku w oraz o nastrojach konsumentów w Stanach Zjednoczonych. Do tego czasu inwestorzy dużą uwagę przykładać będą do notowań giełd w USA. Wczorajsze spadki głównych indeksów (DJI -1%, NASDAQ -1,3%), spowodowane m.in. obniżeniem prognoz wyników finansowych przez Texas Instruments, odbiły się niekorzystnie na wartości dolara.
Wspólna waluta zyskiwała na wartości pomimo obniżenia przez grupę instytutów ekonomicznych prognozy wzrostu gospodarczego dla Niemiec. Instytucje te szacują, że w tym roku wzrost PKB wyniesie w największej gospodarce Eurolandu zaledwie 0,4%, a w roku 2003 ukształtuje się na poziomie 1,4%. Pomimo słabszych prognoz wzrostu nie grupa instytutów nie oczekuje jednak kolejnych obniżek stóp procentowych przez ECB.